Quinoa, czyli komosa ryżowa
Przestawianie produkcji rozpoczęliśmy od wprowadzenia na naszą ziemię komosy ryżowej, zwanej inaczej Quinoą. Ta niesamowita roślina pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie nazywana jest matką wszystkich zbóż. W ostatnich latach została okrzyknięta największą nadzieją ludzkości w produkcji zdrowej żywności. Światowa Organizacja Zdrowia twierdzi, że w XXI wieku zastąpi ona pszenicę w naszej diecie. Już dzisiaj tak się dzieje w Azji. Quinoa jest właściwie pseudozbożem. Jest uprawiana od ponad 5000 lat w niezmienionej formie. Od tysięcy lat była podstawowym pożywieniem ludzi mieszkających w Ameryce Południowej. Zawartość wartościowych związków w tej roślinie jest wręcz zdumiewająca. Każda część tej rośliny może być wykorzystana w diecie ludzkiej lub zwierzęcej. Wykorzystuje się przede wszystkim nasiona. Robi się z nich mąkę, płatki lub spożywa w postaci kaszy (ugotowane nasiona). Młode liście wykorzystuje się jako sałatkę, zaś starsze i łodygi stanowią cenną paszę dla zwierząt.
Nawet najwartościowsze zboża nie są dla quinoi żadną konkurencją – z punku widzenia zawartości substancji odżywczych quinoa pobija je kilkukrotnie. Zawiera od 13 do 22% łatwo przyswajalnego białka, WHO wskazuje ją jako najdoskonalej zbilansowaną roślinę pod względem zawartości aminokwasów, do tego stopnia, że nawet monodieta złożona głównie z tej rośliny nie wpłynęłaby na pogorszenie zdrowia, ponieważ organizm człowieka zostałby zaopatrzony we wszystkie niezbędne aminokwasy. Dodatkowo zawiera ona ogromną ilość lizyny, występującej w innych roślinach i warzywach w śladowych ilościach. Pomyśleć, że ta roślina nazywana złotem Inków omal nie została wytępiona za sprawą naszego Kościoła….??? Ale to już zupełnie inna historia.
Cała paleta minerałów, witamin i pierwiastków śladowych dopełnia wartość tego cudu natury.
Jakby tego było mało ziarno to jest bezglutenowe (wie o tym większość ludzi, mających w rodzinie osoby nie tolerujące glutenu), zawiera 5% łatwo przyswajalnego tłuszczu roślinnego (nasza dotychczasowa faworytka – pszenica ma go około 2%). Na tłuszcze zawarte w Quinoi składają się jednak głównie tłuszcze nienasycone, przede wszystkim nienasycone kwasy tłuszczowe z grupy OMEGA 3, które występują zazwyczaj w mięsie ryb i są tak poszukiwanym składnikiem naszej diety.
Najprostszym sposobem spożywania ziaren Quinoi jest ich gotowanie, tak samo jak ziaren ryżu, kaszy gryczanej czy jaglanej. Ziarno w ciągu kilku minut powiększa swoją objętość 2-3 krotnie. Poza swoją niesamowitą zawartością jest znakomite w smaku. Polecamy spożywać je okraszone olejem lnianym (kolejne źródło wspaniałych składników dla naszego organizmu, ale oleju nie tłoczymy… na razie ).



